Blog
O zarządzaniu i nie tylko...
Wtorek, Luty 4, 2025, 15:51
Dzisiaj jeszcze jeden krótki wpis o podlicznikach energii, czyli opomiarowaniu zużycia prądu w piwnicach indywidualnych. Czasami zdarza się tak, że prawie nie korzystamy ze swoich piwnic (znam takie nieotwierane od dekad), albo korzystamy z nich sporadycznie. Czasami też jest tak, że niektórzy korzystają z nich ponad miarę. Znam przypadki urządzania w piwnicach wszelkiego rodzaju warsztatów, puktów usługowych, klubów, miejsc spotkań, kotłowni, itd.
Dzisiaj skupię się tylko na zużyciu energii w takich piwnicach. Jeżeli w piwnicy mamy kotłownię i pracującą tam np. pompkę obiegową przez 24h/dobę lub np. warsztat w którym używamy sprzętu i/lub ogrzewamy pomieszczenie - to może okazać się, że zużycie energii w części administracyjnej jest coraz większe. Podam tutaj tylko jeden przykład pana który w swojej piwnicy prowadził punkt serwisowy różnego sprzętu. Robił to nieoficjalnie, sam nie miał żadnej działalności, ale wśród swoich znajomych był znany z tego i często ludzie przynosili do naprawy lub odbierali z tego serwisu swój sprzęt. Pan chciał prowadzić swój punkt po najniższych możliwych kosztach, więc nic nigdzie nie zgłaszał, za prąd nie płacił, za dodatkowe generowane śieci również. A prądu z miesiąca na miesiąc zużywał coraz więcej: jakiś sprzęt warstatowy, lutownice, szlifierki, itp. Dodatkowo od jesieni do wiosny zaczął używać grzejników które często pracowały cały czas, nawet gdy nikogo w piwnicy nie było. Kwestię bezpieczeństwa p-poż pominę.
Poprzedni zarządca nie interesował się tym tematem, mieszkanie należało oficjalnie do miasta (pan był tylko najemcą), więc zarządca nie chciał się konfliktować z przedstawicielami miasta i pobłażał tej sprawie. Wtedy mieszkańcy zwrócili się do nas z prośbą o pomoc
Po przejęciu wspólnoty pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy był generalny remont instalacji elektrycznej na klatce (stara "nie przechodziła" pomiarów już od lat) i przy okazji wymieniliśmy instalacje w piwnicach oraz założyliśmy podliczniki. Teraz każdy może w swojej piwnicy korzystać z prądu do woli bo jego zużycie jest opomiarowane a instalacja bezpieczna i poprawnie zabezpieczona. Dzięki temu wspólnota zaczęła oszczędzać a cała instalacja elektryczna w piwnicach wraz z dodatkowymi podlicznikami zwróciła się w kilkanaście miesięcy. Teraz pan który prowadził w piwnicach swoje usługi chyba będzie zamykał warsztat, bo jak sam powiedział "teraz już mu się nie opłaca". A wcześniej żyjąc na koszt sąsiadów to się opłacało
Odpowiadając na pytanie z tytułu - przeanalizujcie zużycie w swoich piwnicach. W tym przypadku to się opłaciło i zwróciło bardzo szybko, ale nie zawsze tak będzie. Często to powtarzam, że nie ma rozwiązań uniwersalnych. Każda wspólnota jest inna, każdy przypadek wymaga rozważenia, nad wszystkim trzeba się bardzo zastanowić i niejednokrotnie porównać różne opcje. Jak sami sobie ne możecie poradzić to szukajce kogoś kto Wam pomoże
Dzisiaj skupię się tylko na zużyciu energii w takich piwnicach. Jeżeli w piwnicy mamy kotłownię i pracującą tam np. pompkę obiegową przez 24h/dobę lub np. warsztat w którym używamy sprzętu i/lub ogrzewamy pomieszczenie - to może okazać się, że zużycie energii w części administracyjnej jest coraz większe. Podam tutaj tylko jeden przykład pana który w swojej piwnicy prowadził punkt serwisowy różnego sprzętu. Robił to nieoficjalnie, sam nie miał żadnej działalności, ale wśród swoich znajomych był znany z tego i często ludzie przynosili do naprawy lub odbierali z tego serwisu swój sprzęt. Pan chciał prowadzić swój punkt po najniższych możliwych kosztach, więc nic nigdzie nie zgłaszał, za prąd nie płacił, za dodatkowe generowane śieci również. A prądu z miesiąca na miesiąc zużywał coraz więcej: jakiś sprzęt warstatowy, lutownice, szlifierki, itp. Dodatkowo od jesieni do wiosny zaczął używać grzejników które często pracowały cały czas, nawet gdy nikogo w piwnicy nie było. Kwestię bezpieczeństwa p-poż pominę.
Poprzedni zarządca nie interesował się tym tematem, mieszkanie należało oficjalnie do miasta (pan był tylko najemcą), więc zarządca nie chciał się konfliktować z przedstawicielami miasta i pobłażał tej sprawie. Wtedy mieszkańcy zwrócili się do nas z prośbą o pomoc
Po przejęciu wspólnoty pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy był generalny remont instalacji elektrycznej na klatce (stara "nie przechodziła" pomiarów już od lat) i przy okazji wymieniliśmy instalacje w piwnicach oraz założyliśmy podliczniki. Teraz każdy może w swojej piwnicy korzystać z prądu do woli bo jego zużycie jest opomiarowane a instalacja bezpieczna i poprawnie zabezpieczona. Dzięki temu wspólnota zaczęła oszczędzać a cała instalacja elektryczna w piwnicach wraz z dodatkowymi podlicznikami zwróciła się w kilkanaście miesięcy. Teraz pan który prowadził w piwnicach swoje usługi chyba będzie zamykał warsztat, bo jak sam powiedział "teraz już mu się nie opłaca". A wcześniej żyjąc na koszt sąsiadów to się opłacało
Odpowiadając na pytanie z tytułu - przeanalizujcie zużycie w swoich piwnicach. W tym przypadku to się opłaciło i zwróciło bardzo szybko, ale nie zawsze tak będzie. Często to powtarzam, że nie ma rozwiązań uniwersalnych. Każda wspólnota jest inna, każdy przypadek wymaga rozważenia, nad wszystkim trzeba się bardzo zastanowić i niejednokrotnie porównać różne opcje. Jak sami sobie ne możecie poradzić to szukajce kogoś kto Wam pomoże
Brak komentarzy.
...
