Samowolnie zajęty strych i konsekwencje - ciąg dalszy historii Robercika

Blog

 

O zarządzaniu i nie tylko...

środa, Luty 12, 2025, 10:15
Dzisiaj chciałbym przedstawić ciąg dalszy historii o roberciku i jego swawolnych poczynaniach. Jeżeli ktoś nie czytał początku tej opowieści to polecam (dla pełnego obrazu całej historii).
Jakiś czas temu zorganizowałem we wspólnocie w której mieszka robercik zebranie by omówić kilka kwestii. Po części zebranie to było efektem działań nowego Zarządu do którego (o zgrozo) został wybrany także robercik. Starał się on o taką funkcję już od wielu lat, ale zawsze jego kandydatura była odrzucana niemal jednogłośnie. Tym razem mu się udało. I co robi robercik? Po pierwsze na początku zebrania ma pretensje że zorganizowałem zebranie, a wystarczyłoby tylko zwykłe spotkanie z przedstawicielem Zarządu (czyli z nim). Po drugie dąży do przeprowadzenia szybkiego zebrania jeszcze przed wyznaczoną godziną i wmawia, że nikt na nie nie przyjdzie. Odmawiam i o ogłoszonej godzinie zjawiają się prawie wszyscy mieszkańcy. Nie podoba się to robercikowi, więc przystępuje do ataku - słownie próbuje oczerniać mnie jako Zarządcę i chce wyprowadzić mnie z równowagi. Może po to bym szybciej zakończył zebranie. Nie udaje mu się to, więc zarzuca mi, że konfliktuję wspólnotę, że nie załatwiam spraw polubownie, że nie przedstawiam spraw zarządowi tylko od razu ogółowi mieszkańców, że forsuję pewne tematy (jak się domyślacie głównie chodzi mu o strych!). Porusza też (po raz kolejny) kwestię dokumentów które rzekomo posiada, ale których nie ujawni bo to jeszcze bardziej skonfliktowałoby wspólnotę. Po tym jak robercik kończy swoją obszerną wypowiedź udaje mi się dojść do słowa i po kolei zaczynam punktować jego kłamstwa i oszczerstwa. Wszyscy obecni wiedzą doskonale, że temat strychu jest dla robercika drażliwy, ale między innymi dlatego zmienili zarządcę by ten temat ruszyć i ostatecznie zamknąć po około 15latach samowolnych działań robercika. Co więcej już na pierwszym naszym zebraniu informowałem wszystkich właścicieli, że będę się starał ten temat rozwiązać. Może wtedy robercik nie wierzył że działamy tak szybko i tak skutecznie? A może liczył że jak zawsze uda mu się zastraszyć sąsiadów. Z jego ust już wielokrotnie słyszałem, że "jak będę drążył ten temat" (strychu - dla przypomnienia) to poda mnie do sądu, zawiadomi prokuraturę o moich rzekomych nieprawidłowościach oraz "zrobi mi reklamę na wsi". Takie słowa niejednokrotnie padały podczas naszych rozmów. Wobec wspólnoty robercik był ostrożniejszy, ale zastraszanie mieszkańców rzekomymi ogromnymi odszkodowaniami które będą musieli mu zapłacić po przegranych sprawach sądowych to chleb powszedni. Straszenie, że w końcu ujawni dokumenty które posiada i z których wynika coś innego niż właściciele przedstawiają to również codzienność. 
Ja już przywykłem do tego, że w mojej pracy mam styczność z takimi ludźmi jak robercik. Na nas nie robi to już żadnego wrażenia. Swoim wspólnotom tłumaczę, że oni również nie mają się czego bać. Z dokumentów wspólnoty jasno wynika kto jest właścicielem strychu i robercik nie ma do niego żadnych praw. Żadnych! Zatem nie należy poddawaś się nacisom i groźbom takich ludzi jak robercik. Oni tylko żerują na ludzkim strachu i niewiedzy. W przypadku robercika się to opłaca - do tej pory "oszczędził" dzięki tym swoim działanom ponad 150 000zł. Tyle musiałby zapłacić wspólnocie za wykupienie strychu i za opłaty miesięczne które powinien ponosić tak jak inni właściciele za swoje mieszkania. 150 tysięcy... jest o co się bić...


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

...

Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem
Powered by Kopage