Co zrobić żeby nie niszczyć komina i nie truć środowiska?

Blog

 

O zarządzaniu i nie tylko...

Poniedziałek, Styczeń 19, 2026, 20:20

W dawnych czasach nie mieliśmy gazu w domach, nie wiedzieliśmy że będzie coś takiego jak energia pozyskiwana ze słońca, budynki były nieocieplone, okna na zimę co najwyżej uszczelniało się jakimiś szmatami a i tak mróz malował na nich przepiękne krajobrazy. W piecach pliliśmy węglem albo drewnem bo tylko to było dostępne. A mimo to pleśnie i grzyby występowały sporadycznie (nie będę się tutaj na tym skupiał - jak kogoś interesuje ten temat to proszę o komentarze). 

Nie mieliśmy problemów z pleśnią i wilgocią w kominie właśnie z powodu stanu naszych domów, nieszczelnych okien, oraz instalacji grzewczych które grzały i to grzały tak, że grzejnika nie można było dotknąć. Woda w kotłach zagotowała się nie raz bo nie było żadnej automatyki sterującej, a w kominie nie było wilgoci nawet jeżeli wrzuciliśmy mokre drewno bo komin nagrzewał się do takich temperatur, że jeżeli pojawiła się w nim wilgoć to bardzo szybko wyparowywała

Przejdźmy do czasów wspólczesnych. Mamy bardzo dobre i szczelne okna, z naszych domów i mieszkań robimy zamknięte i szczelne termosy, w piecu palimy dużo mniej niż dawniej i osiągamy niższe temperatury. Woda w grzejnikach nie ma już 80-90stopni, tylko 40-50, a czasami nawet tylko 30stopni. Komin też nie jest gorący tylko robi się lekko ciepły. Jeżeli nie palimy 24h na dobę, to komin często nie nagrzewa się nawet do temperatury sprzyjającej odparowaniu wilgoci. Zatem wilgoć obecna w spalinach skrapla się na ściankach komina (komin jest zimniejszy niż spaliny) i jeżeli nie ma bariery w postaci wkładu blaszanego to przenika w cegły z których zbudowany jest komin. I stąd bierze się problem zawilgoconych kominów, brązowych zacieków (najczęściej na nieogrzewanych poddaszach gdzie komin może mieć temperatury nawet bliskie zeru i efekt skraplania jest jeszcze szybszy i bardziej widoczny. Zatem nie można palić tak jak dawniej. Należy zwrócić uwagę na to co wrzucamy do kotła. Wielu hydraulików i projektantów zwraca uwagę, że do kotła powinien być dołączony odpowiednio duży bufor, który sprawi, że kocioł pracuje dłuższy czas, zwiększa się jego sprawność, rośnie także wytrzymałość samej konstrukcji kotła, a komin osiąga lepsze parametry i nie ulega korozji. 

Także drewno używane do palenia powinno być odpowiedni wysuszone, wysezonowane. Niektórzy mówią o tum, że drewno używane do palenia powinno być suszone przez 3 lata w suchym przewiewnym miejscu. Nie wystarczy nazbierać palet, które często stały miesiącami w wodzie, póżniej je pociąć, złożyć w piwnicy na miesiąc czy dwa i powiedzieć, że palimy suchym drewnem. Mój dziadek miał na podwórku 3 duże stosy pociętego i porąbanego drewna. Każda była zadaszona i drewno schło około 3 lat. Jeżeli z jednej pryzmy było zabierane drewno do palenia, to dwie pozostałe schły. Jak drewno z tej jednej się skończyło, to dziadek jechał do lasu, przywoził nowe drewno i układał nowy stos który zdążył wyschnąć zanim przyszła jego kolej. I tak w kółko.

Jeszcze raz proszę - zwracajcie uwagę czym palicie. Ostatnio przejęliśmy nową wspólnotę i tam już po pierwszej wizyce (jeszcze przed sezonem grzewczym) na strychach już wiedziałem że wspólnota ma problemy z wilgocią w kominach i trzeba edukować mieszkańców.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

...

Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem
Powered by Kopage