Jakość usług i materiałów w dzisiejszych czasach

Blog

 

O zarządzaniu i nie tylko...

Poniedziałek, Luty 24, 2025, 14:46
Dzisiaj chciałbym przedstawić swoje (ale także osób z którymi rozmawiam na te tematy) spostrzeżenia odnośnie znacznego spadku jakości materiałów i świadczonych usług. Naprawdę jak tak dalej pójdzie to za kilka lat fachowca będziemy szukać ze świecą, a i cena dobrze świadczonych usług będzie kosmiczna. Coraz częściej panuje przekonanie, że klient wszystko kupi i nie będzie wybrzydzał.
Przykład 1. Duża znana niemiecka marka, która wchodzi w coraz to nowsze rynki i zaczyna handlować niemal wszystkim. Oczywiście ceny niemieckie, firma popiera wszystko dobrym marketingiem i wizerunkiem swojej marki która jest znana w europie od wielu lat. Niestety coraz częściej wychodzą na jaw takie informacje, że znaczna część ich produktów pochodzi z chin i jakość jest słaba. Z tego też powodu jeden z kontrahentów miał poważne problemy spowodowane złą jakością podzespołów. Informacja sprzed kilkunastu dni i to z pierwszej ręki - zbierane są dokumenty i sprawa ostatecznie trafi do sądu. Zapewne odszkodowania będą wielomilionowe. Szkoda że tak się dzieje. Ja sam zawsze wybierając cokolwiek starałem się stawiać na sprawdzone marki, ale teraz nawet w tych znanych produktach coraz częściej montowane są podzespoły słabe jakościowo. 

Przykład 2. Wykonawcy usług we wspólnotach. Tutaj znaleźć dobrego wykonawcę w rozsądnych pieniądzach jest naprawdę trudno. Coraz częściej trafiają się partacze, którzy chcą szybko zarobić i liczą na naiwność zamawiającego. Na szczęście dla nas większość takich pseudo fachowców widząc że rozmawiają z profesjonalistą i nie udaje im się mówiąc potocznie "wciskać kitu" sama rezygnuje. W ostatnich czasach około 60-70% wykonawców po rozmowie z nami, po określeniu dokładnie czego oczekujemy, po omówieniu technologii w jakiej to ma być wykonane i jakiej jakości oczekujemy, nagle te 60-70% wykonawców rezygnuje z wykonania usługi. Widzą, że mają do czynienia z fachowcem który nie przepuści fuszerki i odpuszczają. Lepiej na tym etapie niż po podpisaniu umowy :)
Prosty przykład z ubiegłego roku: wykonywaliśmy dla jednej wspólnoty duży remont elewacji (docieplenia i pochodne sprawy). Otrzymaliśmy 12 zgłoszeń wstępnych z zapytaniem o zakres prac. Po przesłaniu zestawienia co ma być zrobione, na jakich materiałach ("nie gorsze niż..."), w jakiej technologii, jakiej gwarancji oczekujemy odezwało się do nas 7 firm. Z wszystkimi się spotkałem osobiście, omówiliśmy szczegóły, każdy otrzymał szczegółowe zestawienia do kosztorysu. Niektóre firmy pokonały nawet 100km by spotkać się na obiekcie i wszystko obejrzeć. Z tych 7 chętnych firm ostatecznie otrzymaliśmy tylko 1 ofertę. Oferta była rzeczowa, zawierała co chcieliśmy, koszt mieścił się w zakładanych widełkach i był adekwatny do zakresu prac. Co z 6 pozostałymi?  Trzech przestało odpisywać na maile i odbierać nasze telefony, jeden wprost powiedział że to nie dla niego bo widzi że rozmawia z fachowcem i nie będzie robił poprawek, a jeden (ten z daleka) zaproponował żebyśmy się 'dogadali' i zaproponował kwotę blisko dwukrotnie większą niż ostatecznie zapisaliśmy na umowie z wybranym wykonawcą. Najciekawszy był ten ostatni, który chciał wykonać robotę, nawet przesłał kosztorys (nie był najtańszy, ale był tylko nieznacznie droższy od wybranej firmy), ale proponował takie zapisy w umowie, dzięki którym mógł praktycznie wybronić się przed wszystkimi nieprawidłowościami. Gdy dowiedział się, osobiście chodzę po rusztowaniach i sprawdzam postęp prac (i oczywiście jakość tych prac) to nagle pan zrezygnował i wycofał ofertę.
Tak na koniec - wybrany wykonawca nie był idealny, podczas wykonywania prac zwróciliśmy mu uwagę na kilka niedociągnięć, poprawił je i dalsze prace były już prowadzone prawidłowo. Do samego końca nie mieliśmy z nim problemów. Jeżeli zgłaszaliśmy np. potrzebę zastosowania przerwy technologicznej, to wykonawca grzecznie wykonywał w tym czasie inne prace i przerwy były zachowane. Ogólnie współpraca przebiegała bardzo dobrze, a efekry są imponujące. 
Jak widać udaje się jeszcze znaleźć dobrych wykonawców, ale i tak polecam ich pilnować. Jak mówi przysłowie: "Pańskie oko konia tuczy". Święta prawda


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

...

Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem
Powered by Kopage